Wrzesień, niedługo jesień... Ciągnie do koszyków z włóczkami, drutów, do szydełka i igły... Trzeba czymś wypełnić długie wieczory... Najlepiej w tym czasie wyczarować coś dla siebie, dla rodziny, dla najbliższych...
wtorek, 20 listopada 2007
Wątki macierzyńskie w twórczości

Czyli ubranka dla córki.

Wreszcie skończona sukienka z włóczki Katopu Gokova, bardzo ciekawej zresztą. Mała uwielbia ją nosić, co napawa mnie wielką dumą. Wzór z garnstudio.com

Córka jest wiernym kibicem mojej twórczości, co i rusz podejmuje własne próby dziergania, niestety rączki nie są jeszcze na tyle sprawne, aby zrobić coś sensownego choćby na grubym, różowym "sidełtu", za to świetnie nadają się do pomocy w zwijaniu kłębków. Na tym zdjęciu spódniczka - plisowanka wg wzoru z knitty.com - "Hey Mickey"

pozdrawiam

Clem

23:29, olimpijskie , Clementine
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 19 listopada 2007
Jesień w kolorze blue...

Miał to być zupełnie inny sweterek, ale nie rozgryzłam wzoru, więc sięgnęłam po książki Nicky Epstain, powertowałam i wyszło coś takiego. Do pierwowzoru daleko, ale i tak cieszę się z efektu końcowego, tylko szkoda, że zdjęcia nie oddają rzeczywistego wyglądu.

 

niebieski z koralikami
23:46, olimpijskie , Motylek73
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 15 listopada 2007
Są tacy, co robótkują ale blogować nie będą

To nasze babcie, może mamy, ciocie, pamiętacie, kto was nauczył pierwszych ściegów na drutach, szdełkiem czy igłą? Moja cudowna babcia robiła wszystko - szyła, haftowała, robiła na drutach, szydełkowała.  Dużo się od niej nauczyłam. Po Wszystkich Świętych mama przywiozła mi zrobione przez nią serwety na drutach i niejako w jej imieniu zamieszczam zdjęcia. Dziękuję, Babciu - wiem, że robienie sprawiło Ci radość, a ja cieszę się z tego ślicznego podarku.

 

duza serweta

 

 

serweta mala

 

15:26, olimpijskie , Ivory
Link Komentarze (2) »
środa, 14 listopada 2007
Szalik Boa

W zeszłym roku zrobiłam takie trzy, ale wszystkie poszły do ludzi, a potem zima minęła. Kilka dni temu robiłam zakupy w dolarówce (wszystko po 1$) i już wychodząc napatoczyłam się na kosz z włóczką. Zastanowiłam się jedynie nad kolorem, bo ta sama włóczka normalnie w sklepie kosztuje trzy razy tyle. Jeden dzień machania szydełkiem i w końcu mam swój szalik boa! (za 3$...)

 

Szalik Boa
23:03, olimpijskie , Motylek73
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 listopada 2007
Nowa kategoria na zimowym

Na zimowym blogu (TUTAJ) wyodrębniłam nową kategorię: 

"nasze ozdoby świąteczne"

i przydzieliłam do niej wszystkie dotychczasowe notki z ozdobami.

Od dziś, notki zawierające wyłącznie zdjęcia ozdób świątecznych przydzielamy nie do własnej kategorii, ale do nowo utworzonej - z ozdobami (na zimowym).

Notki ze zdjęciami choinek przydzielamy, jak robiłyśmy to wcześniej - do kategorii z choinkami.

Pamiętać należy, aby podpisywać (nickiem) notki umieszczane w kategoriach z ozdobami i choinkami.

Pozostałe notki przydzielamy do swoich kategorii - jak dotychczas.

Mam nadzieję, że taki podział pozwoli na szybsze dotarcie do wykonanych przez nas ozdób świątecznych  - bez konieczności zakładania kolejnego bloga.

Przez parę dni blog będzie otwierać się na tej notce.
Aby zobaczyć pozostałe notki, należy wybrać kategorię "WSZYSTKIE"


Pozdrawiam.

Konik morski i kolejne ozdoby choinkowe

O tym, że moja australijska przyjaciółka zbiera koniki morskie, już pisałam. Dwa szydełkowe już ma, teraz kolej na trzeci, gdyż przypadkiem znalazłam wzór. Plus ozdoby choinkowe w granacie bo są razem z konikiem  obok konika zdjęcie wisiorka, ktore dostałam od niej z okazji niedawnych urodzin - to tylko po to, by pokazać naszą wspólną kolorystykę - to znaczy ona chyba bardziej woli fiolety i lila, ale ja też nie unikam.

 

konik
 

 

07:58, olimpijskie , Ivory
Link Dodaj komentarz »
piątek, 09 listopada 2007
Na zimę dla moich maluchów
Dzieciaki chodza już w tym od tygodnia.
Mam zamiar wydziergać również mężowi i starszym synowm o ile znajdę na to czas, bo tego ostatnio u mnie najmniej.
szalik - golf Julka
szalik golf Judysi
18:58, olimpijskie , Makneta
Link Dodaj komentarz »
środa, 07 listopada 2007
Kompletuję seryjnie....

Kolejny jesienny komplecik "szalik+nakrycie głowy". Tym razem kapelusz wg projektu własnego i szalik wg DROPS'a. Na całość zużyłam ok 170g Kotka. Robiłam szydełkiem 3,5mm (kapelusz) i 5,0mm (szalik).

Całość ciepła, wygodna i naprawdę fajnie się nosi.

komplecik 

Komplecików bankowo będzie więcej - Mama już zamówiła sobie prezent u Gwiazdora 

(w rudościach) a i dla Tesciowej taki planuję (w śliwce).

Pozdrawiam - Iza 

19:42, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (5) »
Odgapiłam...

...od Zdzid. Nawet jakby podobne:

 

17:45, olimpijskie , Lucille
Link Komentarze (1) »
Stare i nowe produkcje jesienne.

Ta pelerynka miala byc moim dzielem wspolnego jesiennego blogowania rok temu. Ale co sie odwlecze, po dlugicha  ciezkich... wreszcie ejst. Bez suplow, bez ozdobnikow ale wydaje mi sie, ze jest i tak fajna. najwazneijsze ze ciepla. Zrobilam tez moje pierwsze "dorosle" skarpety dla siebie i okazalo sie, ze jak juz spruje sie pierwsza zrobiona w 3/4 i nie walnie robotka w kat to calkiem latwe sa skarpetki. Mam drugi motek takiej samej wloczki bow  sej genialnosci myslalam, ze wloczke na skarpektki kupuje sie w formie 1 motek jedna skarpetka! Takom madra!!! Moze zrobie mojej malej takie podkolanowki i bedziemy "blizniaczki"-ona uwielbia sie ubierac tak jak ja, ale rzadko nam to wychodzi .

I ostatnie dzielo, chociaz malo widac a nie mam lepszego zdjecia, to opaska na wlosy i mitenki malej. Oczywiscie sweterek tez malej robilam, kiedys byl sukienka, ktorej nie chciala nosci bo wloczka ja gryzla a teraz jako tunika noszona na podkoszulke jest w sam raz (szaliczek po babci w spadku ale pasuje idealnie).

17:32, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (4) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16