Wrzesień, niedługo jesień... Ciągnie do koszyków z włóczkami, drutów, do szydełka i igły... Trzeba czymś wypełnić długie wieczory... Najlepiej w tym czasie wyczarować coś dla siebie, dla rodziny, dla najbliższych...
poniedziałek, 30 października 2006
Stary sweter w jesiennej oprawiei przygotowania do Halloween

 




Mam nadzieje, ze mi wybaczycie, ze zamieszcze zdjecia sweterka, ktorego nie zrobilam teraz ale... z 10 lat temu. Ale jest on niesamowicie jesienny i wlasnie zrobilam sobie w nim kilka zdjec w pieknych plenerach  U.S. National Arboretum w Waszyngtonie. Sweterek zrobiony jest z welny tzw. dywanikowej, byly to resztki w takich pasmach najdluzszych moze 40cm, ktore pracowicie wiazalam. Nie mialam sily wplatac nitek i efekt wyszedl calkiem ciekawy-wole ten sweter na lewej niz na prawej stronie!!!! Ma tylko jeden mankament-przerazliwie gryzie wiec musze pod niego nosic jakas bluze koszulowa i jest niesamowicie cieply. Mialam kiedys do niego kapelusz wyszydelkowany pzrez kolezanke ale... zaginal gdzies przy moich licznych przeprowadzkach. A szkoda bo byl cudny ale gryzl mnie w czolo prawie do krwi!!!

A tak wyglada "prawa strona".

 

Jako,ze  chwalimy sie tutaj roznymi wyczynami pokaze tez moje wypieki, ktore przygotowalam na coroczna impreze wycinania dyn na Halloween. 124 ciasteczka, ktore ozdabialam do 1 w nocy w piatek i ciasto z jams czyli slodkimi ziemniakami (batatami??).Niestety gosice nie dopisali, bo jakies wirusy kraza i teraz sama zostalam z 10 dyniami!!!! 5 juz jest wycietych ale dzisiaj wieczorem po pracy szybko musze wyciac nastepne 5 bo Halloween juz jutro.



Gosia z USA

17:34, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (1) »
Kapelusik.

Wzięło mnie, jak chyba wszystkich ostatnio na czapki, szaliki i tym podobne jesienno-zimowe ocieplacze. Postanowiłam zrobić kapelusik na drutach - taki czapko-podobny, z malym rondkiem:

(do zdjęcia pozuje moja córka, bardzo niechętnie - nie wiem czemu...)

Robiłam z Lamy Teksaskiej, podwójną nitką, opis wykonania jesli by kogoś interesował, zamieściłam w moim blogu. A teraz robię "ocieplacz szyi" wg zdjęcia w garnstudio - taki śmieszny golf zapinany na guziki - zdjęcia będa niedługo...

zdzid

17:29, olimpijskie , Zdzid
Link Komentarze (1) »
sobota, 28 października 2006
Ubranka dla misiów :)

Przez ostatnie kilka dni zajmowałam się kompletowaniem jesiennej garderoby dla moich pluszaków :)



Oto Puchacz w swoim kompleciku :)



A to Wacuś w jesiennej kamizelce :)

 iorek

20:17, olimpijskie , Iorek
Link Komentarze (6) »
Skończyłam sweterek

Sweterek w kolorze cappuccino z czegoś puchatkopodobnego (wypust aniluksu produkowany z resztek), bardzo milutki akryl. Nie miałam na razie weny do spódnicy więc go zrobiłam w tzw międzyczasie. Poszło prawie kilogram włóczki, podejrzewam że to wina wzoru no i oczywiście rozmiaru :/

sweterek

12:10, olimpijskie , Igawroc
Link Komentarze (4) »
piątek, 27 października 2006
Na co należy uważać robiąc na drutach z żyłką...
... to żeby robótka się nie poskręcała. Ja jestem roztrzepaną początkującą, nie uważałam i musiałam spruć dobre 8 cm dołu sukienki dla córki. Takiej:



Włóczka z której ją robię to Kartopu Gokova, w odcieniach różu. Mam jeszcze podobną, ale nieco milszą Alize Natural, ale córcia orzekła, że zielone jest ble i psie chce mieć kolejne różowe wdzianko. A jak rysuje to nawet biedronki są całe różowe. Chyba wszystkie dziewczynki przez to przechodzą...

Wkrótce odbieram paczkę z 5 kg różnokolorowej Gipsy i zabieram się ostro do robienia świątecznych prezentów (rękawiczki i szaliki). Jak mój mąż zobaczy tyle włóczki to się postuka w czoło...

pozdrawiam
Clementine
21:52, olimpijskie , Clementine
Link Komentarze (1) »
Skonczylam szaliczek



I akurat zrobilo sie cieplej a zaczal padac deszcz. Przepraszam za jakosc zdjecia ale sama je sobie robilam w ...biurowym klopie za przeproszeniem (bardzo eleganckim, zeby nie bylo!). Ale szaliczek jest oblednie mieciutki i milutki. Tylko, poza ta kurtka nie mam go do czego nosic. Bylby idealny do plaszczyka w kolanko z wielbladziej welny... Tia...

Gosia z USA

21:39, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (1) »
czwartek, 26 października 2006
Beżowy sweterek rozpoczęty

Zaczęłam dzierganie sweterka z włóczki, którą wcześniej chciałam przeznaczyć na clapotis. 

Włóczka jest przyjemna w dotyku i robótce. Składu i nazwy, niestety nie znam, gdyż wygrzebałam ją ze starych zapasów - była już zwinięta w kłębuszki.

Wybrałam delikatny wzór ażurowy wpleciony w pasy (8 oczek) jerseju i (2 oczka) ściegu francuskiego. Wzorem tym wykonam przód i tył. Nie mam jeszcze pomysłu na wykończenie pod szyją; być może zrobię delikatną pliskę z rulonikiem z prawych i lewych oczek. 

Rękawy będą miały długość 3/4. We wzorze pominę narzuty zotawiając jersej i ścieg francuski. 

moteczek

21:36, olimpijskie , Moteczek
Link Komentarze (3) »
środa, 25 października 2006
skończone

Skończyłam i zrobiłam zdjęcia.

Szal niebieski jest z moheru który już wcześniej opisywałam.


Jest cieniutki i bardzo lekki, a jednak ciepły.

Drugi to ten mały szaliczek z resztek


apsik1

22:06, olimpijskie , Apsik1
Link Komentarze (8) »

Dobra, tym razem powinno się udać z fotkami :D

Bo ja się tak łatwo nie poddaję, haha!

Pozdrawiam raz jeszcze - Iza

PS. Całość z akcentami marynarskimi bo Tatuś znad morza :D

13:24, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (10) »

Ok, pełna obaw, bo to pierwsza próba, pokażę coś i ja :D

Na dobry początek - komplecik dla Synka Koleżanki. Urodzonego z początkiem jesieni, więc rzecz jak najbardziej na temat...

W robocie mam aktualnie pelerynkę - doszłam do etapu guziołów i okazało się, że mam nieodpowiednią ilość pasków (tzn. nieparzystą), żeby je móc zrobić :/ Ale już wiem jak to rozwiązać. Jak skończę i dorwę aparat to się pochwalę

Pozdrawiam - Iza

PS. Nie wiem czy się ze zdjęciami uda...jak nie to będę wołać o pomoc

13:18, olimpijskie , Iza
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5