Wrzesień, niedługo jesień... Ciągnie do koszyków z włóczkami, drutów, do szydełka i igły... Trzeba czymś wypełnić długie wieczory... Najlepiej w tym czasie wyczarować coś dla siebie, dla rodziny, dla najbliższych...
środa, 13 września 2006
wreszcie udało mi się tu dostać

Nie mogłam otworzyć bloga . Wreszcie zrobiłam to "tylnymi" drzwiami czyli najpierw weszłam do wakacyjnych .

jestem z wami, choć jeszcze trochę siedzę w lecie tzn. kończę top i bolerko letnie. Po poszukiwaniach znalazłam odpowiadające mi guziki, choć niestety nie było takich na stópce. Będę musiała nićmi wyrobić ją.

apsik1

16:01, olimpijskie , Apsik1
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 12 września 2006
Witam jesiennie wszystkich nawiedzonych wloczkowo !!!

Nawet w Waszyngtonie jesien juz nadchodzi, choc moze byc jeszcze upalnie to juz poranki sa zimne i zgodnie z amerykanskimi konserwatywnymi zwyczajami nie wydpada nosci letnicz czy bialych ubran po labor Day (Dniu Pracy obchodzonym w pierwszy weekend wrzesnia).

Zapraszam wszystkich do jesiennego robotkowania. Oczywiscie zgodnie z zasadami bedziemy robic rzeczy cieplejsze, kolory zrobia sie bardziej jezienne, stonowane. Jak zwykle technika dowolna!!!

I zaczynam od pokazania wloczek, z ktorych ja bede cos dziergac tej jesieni:

Pierwsza to co parwda bawelna z lnem ale kolory jak najbardziej na jesien:
garden 

z ktorej powstanie kolejny shrug. Oraz zielona wloczka, ktora wlansie kupilam
w Kanadzie
manos

Co z niej bedzie jesczze nie wiem, ale chyba szal robiony na najwiekszych bambusowych drutach, jakie posiadam.

Gosia z USA

16:24, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (1) »
1 ... 16