Wrzesień, niedługo jesień... Ciągnie do koszyków z włóczkami, drutów, do szydełka i igły... Trzeba czymś wypełnić długie wieczory... Najlepiej w tym czasie wyczarować coś dla siebie, dla rodziny, dla najbliższych...
poniedziałek, 17 września 2007
Opaska dla mojej malej

Oto moja pierwsza chyba jesienna robotka. Juz ja skonczylam tylko nie zrobilam zdjecia gotowej ale wyglda prawie tak samo. Miala byc zcapka na jesien ale przymiarzylam ja na glowke malej, zeby sprawdzic, czy juz zaczac spuszczac oczka a ona stwierdzila ze chce taka opaske, zeby wystawaly z niej kucyczki! Do tego aktualnie robie rekawiczkiz  jednym palcem z tej samej, farowanej w domu pzrez nas, welny. Opaska by wyszla bardzej kolorowa bez tych skosnych "fal" gdybym nie robila jej na okraglo ale nie chcialam zeby czapka miala szew z tylu a jak sie zorientowalam, ze tak a nie inaczej wychodzi to juz mi bylo szkoda pruc.

18:05, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (1) »
sobota, 08 września 2007
Korale Jesieni

Wygląda na to, że poza mną nikt nie pisze na jesiennym blogu... ale pewnie już niedługo się to zmieni!

Ten sweterek prezentowałam już na Foto Forum i nawet zaczęłam wpis tutaj, ale coś mnie od tego oderwało i tak zeszło kilka tygodni.

Koralowy w kolorze sweterek dla mojego synka z cieplutkiej wełenki z białym kołnierzykiem. Więcej o nim pisałam na moim blogu a dzisiaj dwa zdjęcia sweterka: w wersji płaskiej oraz na modelu.

   

07:10, olimpijskie , Motylek73
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 lipca 2007
Kodowanie zdjęć


Przed umieszczeniem zdjęcia w zasobach bloga,
proszę przeczytać notkę w zakładkach lub kliknąć
TUTAJ.
Pozostałe zasady dotyczące zdjęć są bez zmian.

wtorek, 17 lipca 2007
Jesień... już w polach mgła kosmata...

W środku lata popełniłam jesienny sweterek na nadchodzące wrześniowe chłodne poranki. Sweterek dla Krzysia jest w kolorach jesiennych liści, zrobiony z dwóch różnych acz bardzo podobnych włóczek, połączonych tak, żeby nie było widać, że to wyrób z resztek. Więcej informacji oraz zdjęć na moim blogu oraz tutaj.

Motylek_jesienny

 

17:53, olimpijskie , Motylek73
Link Komentarze (1) »
środa, 29 listopada 2006
sweter rozpinany skończony

Zrobiony na zamówienie od znajomej. Włóczka czeska Elian Nelly 60%akrylik , 40%vlna. Robiłam na 5 więc w miare szybko. Początkowo byłam włóczką zachwycona, ale teraz wydaje mi się taka "babcina", ale to klientka wybierała sobie sama mając wzornki.

agniesia_f1
Mam pomysł

Sporo z nas ma swoje blogi i tam prezentuje fotki, które tutaj powiela.

Myślę, że warto pozostawić w zasobach tego bloga miejsce na fotki tym osobom, które nie mają swoich blogów.

Możemy robić tak, że piszemy parę słów o tym, co zrobiłyśmy i umieszczamy link do odpowiedniej notki własnego bloga.

Ja już raz tak zrobiłam i robię to dziś.
Wówczas zrobiłam tak z braku czasu, dziś robię to celowo.

Wykonałam parę ozdób świątecznych.
Są to gwiazdki szydełkowe.
Teraz schną wyprane i wykrochmalone szydełkowe dzwoneczki.
W trakcie wykonywania są aniołki - również szydełkowe.
O gwiazdeczkach piszę tutaj (klik)

Ja myślę, że taka forma notatek z linkiem jest korzystna, gdyż i tak odwiedzamy poszczególne blogi.
Spotykamy tam te same fotki, a wiemy, że zasoby na fotki są ograniczone.
W przypadku blogów grupowych ilość fotek jest zwielokrotniona, co powoduje szybkie zapełnianie zasobów.
Na dzień dzisiejszy zostało tylko 0,05MB.

Co sądzicie o takiej formie wpisów w przypadku osób prowadzących indywidualne blogi?


Pozdrawiam ciepło.
splocik

16:05, olimpijskie , Splocik
Link Komentarze (3) »
wtorek, 28 listopada 2006
Nowe wloczki, robotki i zdrada

Dostalam zamowiona niedawno przesylke z kanadyjskiego sklepu z "okazjami"-Debbie Bliss o polowe tansza niz zazwyczaj. Niestety nie udalo mi sie kupic wszystkich kolorow, ktore chcialam bo tak szybko znikly. Ale mam takie na pulower dla siebie w odcieniach zieleni i sweterek dla malej lub sukieneczke w rozach.

Zdecydowalam, ze szalik z pieknej wloczki w odcieniach brazu  jest za dlugi i zrobilam z niego dwa krociutkie ale nie jest powiedziane, ze go nie spruje i nie przerobie na cos zupelnie innego. A ze nie mam go do czego nosic poza bawelniana kurteczka i sztruksowym zakietem, do ktorych jest za cieply, to juz subtelny szczegolik.
Moja coreczka siedziala caly tydzien w domu i nawet zlapala sie za druty. Moja radosc trwala jednak krotko, bo nic sobie nie dala pokazac, sama nie umiala robic oczywiscie i skonczylo sie rzuceniem robotki i awantura (wybaczyc jej musze bo bidula byla na sterydah i wszystkie emocje sie w niej mieszaly). Mam tylko nadzieje, ze sie trwale nie zniecheci.
Zaczelam dla niej sweterek z karczkiem, juz mam przod, tylk i kawalek jednego rekawa i nie wiem czy mi wloczki starczy. Ale moge dokupic.
Zdradzilam tez druty z maszyna, bo jednak szyje ta suknie na bal maskowy. Owszem da sie robic kawalki jerseyu aksamitnego  na drutach, nawet fajna struktura wychodzi ale w sumie calosc jest bardzo gruba. jakbym byla chudzielcem to bym zrobila sobie z tego gorsecik a ze jestem wprost przeciwnie, to z dwoch sukienek kupionych za grosze w thrifty juz prawie uszylam jedna kreacje. Teraz tylko przyszyc gore do dolu, doszyc dekoracyjne elementy i do soboty powinnam sie na bal wyrobic.
Gosia z USA
Komplecik "na skos"

Jakiś czas temu skończyłam komplecik, czapka i szalik, z różowej "Puchatki", niestety czapka nie jest zbyt ciepła. Komplecik powstał według własnego pomysłu, najpierw wydziergałam szalik, ściegiem francuskim, ale w ukośnych rzędach, co jakiś czas dodając nieregularnie "rowki" dla urozmaicenia, potem do kompletu wykombinowałam czapkę, również robioną na skos i muszę przyznać że fajnie się układa.Aha, komplecik jest mój, a córka posłużyła mi tylko za modelkę. Inne fotki kompleciku :

tutaj

kasiaba1

18:52, olimpijskie , Kasiaba1
Link Dodaj komentarz »
Tęczowe robótki Aiszki

Komplet dla córki skończyłam już jakiś czas temu (kapelusz zaczynałam i poprawiałam chyba milion razy), ale dopiero teraz dorobiłam się fotografii. To drugie, to miał byc płaszczyk na ciepłe jesienne dni, których nie brakowało w tym roku. Niestety, chyba jednak poczeka do wiosny, bo ze względu na zbliżającą się Gwiazdkę i jeszcze kilka innych okazji i potrzeb, został odłożony na koniec kolejki. Czapeczka z wiewiórczymi uszkami dla synka powstała z potrzeby chwili - więcej czasu zajęłoby mi pewnie poszukanie w sklepach jakiejś w takich właśnie kolorach.

darmowy hosting obrazków  darmowy hosting obrazków 

Pozdrawiam, aiszka4

15:34, olimpijskie , Aiszka4
Link Komentarze (1) »
poniedziałek, 27 listopada 2006
Trochę bardzo nie na temat...

...bo już bardziej "zimowo" niż "jesiennie". Zazdrosciłam ostatnio Małgosi, że potrafi robić wszędzie i zawsze... W weekend miałam dyżur na stoisku z bombkami i dziergałam serwetkę gwiazdkową dla Teściowej. I dopiero jak tam stałam z robótką w ręku to sobie uświadomiłam, że też właśnie to robię :D

Reakcje ludzi były bardzo przychylne...o ile w ogóle były - większość, zwłaszcza młodych ludzi, udawała, że nic nie widzi. Zachwyty, jaka to zdolna jestem (ach, łechtało mnie to...) słyszałam głównie od pań, które też kiedyś dziergały. A największe zdumienie budził fakt, że tę - ich zdaniem niemodną dziś - czynność wykonuje osoba "tak młoda " (tu mnie juz w ogóle miło łechtało). Jak mówiłam, że "nas, dziergających" jest znów bardzo dużo i że to teraz "trendy" jest to wierzyć nie chciały.

 A czas mijał mi szybciutko i bardzo pożytecznie.

Niestety nie mam zdjęcia z tegorocznej edycji bo aparat brata wylądował w serwisie, ale znalazłam takie sprzed dwóch lat, dokumantujące uprawianie tego procederu w dokładnie tym samym miejscu przy takiej samej pracy.

Pozdrawiam - Iza

 

19:56, olimpijskie , Iza
Link Dodaj komentarz »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16