Wrzesień, niedługo jesień... Ciągnie do koszyków z włóczkami, drutów, do szydełka i igły... Trzeba czymś wypełnić długie wieczory... Najlepiej w tym czasie wyczarować coś dla siebie, dla rodziny, dla najbliższych...
sobota, 25 listopada 2006
Iza pytała czy wszyłam zamek
do mojej pelerynki. Zrobiłam to z wielkim opóźnieniem i w tym roku już jej pewnie nie założe, ale efekt jest interesujący.




Pozdr.
hada131
12:23, olimpijskie , Hada131
Link Komentarze (3) »
piątek, 24 listopada 2006
Coś dla dłoni

Zrobiłam ocieplacze dla moich dłoni, które tak jak ja, lubią ciepełko.

Na więcej zapraszam - tutaj klik

Pozdrawiam.
splocik
21:50, olimpijskie , Splocik
Link Dodaj komentarz »
Spódniczki :)
Sorki za duże fotki ale nie naumiałam się tu wrzucać mniejszych :(






Igawroc
20:10, olimpijskie , Igawroc
Link Komentarze (5) »
środa, 22 listopada 2006
Czapeczka patchworkowa

W piatek wybralismy sie na mecz hokeja i robilam czapeczke. Bardzo fajnie sie robi te trojkaty. Troche mi wyszla inna niz na forum rosyjskim ale wszystko przede mna. Malej sie o dziwo podoba i dobrze, bedzie miala do niebieskiej kurtki na zime, bo czapeczka jest z welny ale bardzo miekkiej. Na razie lata w niej po domu bo miala atak astmy i siedzi bidula w domu. Wczoraj napedzila stracha dziadkowi bo usilowala wyplc pluca. A ja musze siedziec w pracy, bo nie mam juz chorobowego i martwie sie, co w  domu...



Gosia z USA

17:05, olimpijskie , Gosia z USA
Link Komentarze (1) »
Melduje się z gotowym sweterkiem !!!

W końcu w bólach pozszywałam swoje dzieło, jak ja tego nienawidze. Dziergać lubie lecz wykańczanie odkładam w nieskończoność. Wydziergałam 3 sweterki a zszyłam ten jeden, jak tylko tamte doczekają się to je tez pokarzę. A dziś sweterek w serek (ale rym :-).  Taki prosty, niewyszukany,  kimono, ale ja takie lubie. Tam gdzie są dziurki będzie jeszcze przetkana brązowa aksamitka. Pozdrawiam wszytkie blogowiczki Balbi czyli Marzena

12:23, olimpijskie , Balbi_100
Link Komentarze (3) »
wtorek, 21 listopada 2006
PELERYNKA JUŻ ZA MNĄ! :)

witam jesiennie!

z radością donoszę, że wreszcie skończyłam i sfotografowałam moją pelerynkę! zrobienie jej zajęło mi ponad miesiąc i pod koniec miałam już serdecznie dość...zwłaszcza tych farfocli, miałam wrażenie, że w miarę roboty mi ich przybywa... ale teraz to już za mną i pelerynka prezentuje sie tak:

zastanawiam się tyko nad wszyciem zamka - Haniu, wszyłaś go ostatecznie czy zostawiłaś z broszką?

obecnie pracuję nad prezentami świątecznymi - sweterkiem z Tuby dla Mojej Kochanej Bratanicy i nad serwetką (a raczej serwetą - około metra średnicy w planach) dla Teściowej In Spe:

nie będę za to  kończyć innego sweterka dla Bratanicy, chociaż baaardzo mi sie podobał jego wzór - po prostu tył wyszedł mi za mały i się zniechęciłam.. ale tak to jest, jak sie nie robi próbek :)

pozdrawiam gorrąco (mimo chłodu na dworze) - iza

17:45, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (7) »
poniedziałek, 20 listopada 2006
Jesienny spacer
Jako że ostatnio nic się nie udzielam (z braku czasu, niestety), wrzucam dwie fotki z ostatniego późnowieczornego spaceru po parku w Gliwicach. Żeby nie było, że nie na temat to:
1. Jesienne - fotki są zdecydowanie z jesieni ;)
2. robótkowanie - mam na sobie (pierwszy raz!) szaliczek, którym już się tutaj chwaliłam :P

Darmowy Hosting na Zdjęcia Fotki i Obrazki Darmowy Hosting na Zdjęcia Fotki i Obrazki

Brzydula13
18:44, olimpijskie , Brzydula13
Link Dodaj komentarz »
Skończone i oddane

Moje dzieła - czapka, szalik i mitenki pojechały do właścicielki.

Na więcej zapraszam - tutaj klik.

Pozdrawiam.
splocik

18:02, olimpijskie , Splocik
Link Komentarze (2) »
piątek, 17 listopada 2006
Beżowy sweterek - finisz

Sweterek z włóczki pierwotnie przeznaczonej na clapotis po zszyciu i namoczeniu wygląda tak.

Bluzeczka jest milutka i napewno będzie cieplutka.

Myślę, że dla dodania dzianince kolorytu będę zakładała korale koloru koralowego. Tak na marginesie, to takie korale zawsze chciałam sobie kupić, a teraz jest ku temu sprzyjająca okazja. 

moteczek

20:19, olimpijskie , Moteczek
Link Komentarze (5) »
sensacyjne zdobycze:)
to są moje wczorajsze zdobycze z lumpexu. Sensacją jest to, że za zupełną darmochę. Na wsi u mojej ciotki wydawali wszystko co mieli za darmoche i ciocia wzięła tyle ile mogła unieść. Tutaj mały przegląd w pojedynczych sztukach



a tutaj posegregowane kolorami:




nie zrobiłam jeszcze fotki żółtej i szaroniebieskiej włóczki nawiniętej na szpule.
Część wydam teściowej a z kilku mam jusz chętnych na gotowe wyroby.

pozdrawiam szczęśliwa agniesia_f1
15:57, olimpijskie , Agniesia_F1
Link Komentarze (7) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 16