Wrzesień, niedługo jesień... Ciągnie do koszyków z włóczkami, drutów, do szydełka i igły... Trzeba czymś wypełnić długie wieczory... Najlepiej w tym czasie wyczarować coś dla siebie, dla rodziny, dla najbliższych...
środa, 15 listopada 2006
Opis zimowego kompletu

Robiłam to jak zazwyczaj ja, czyli metodą prób i prucia.

W końcu stanęło na:

CZAPKA

-nabrałam 74 oczka na druty nr6 (zawsze nabieram na druty o numer większe, bo potem brzeg jest sprężysty i nie ciągnie się)

Potem drutami nr 5 robiłam ściegiem 2 prawe, 2 lewe.

Potem potrzebna jest głowa przyszłego użytkownika, do spuszczania oczek. Po prostu denko było formowane na głowie.

USZY- nabrać oczka 14 i przerabiać prawe lewe. W co 2 rzędzie gubić obustronnie po 1 oczku.

 

NIBY GOLF

- początek tak samo jak czapka, 74 oczka i prawo-lewe.

Gdy wysokość golfu po wywinięciu jest już odpowiednia, rozpoczęłam w 4 miejscach dodawanie oczek na poszerzenie części dolnej.

W co 2 rzędzie z przodu i z tyłu dobierałam po 2 oczka ( z nitki pomiędzy oczkami) i po 1 oczku na ramionach.

Znowu była przymiarka.

Ostatnie 6 rzędów to robienie najpierw w tyle przerobić 18 środkowych oczek i wrócić lewymi do miejsca -pierwszego oczka z tych 18; następnie znowu przerobić do przodu prawymi teraz 20 oczek, wrócić lewymi do owego pierwszego oczka i jeszcze 2 dalej i odwrócić robótkę na prawo, i w oststniej kombinacji ( teraz jesteśmy o 2 oczka na prawo od naszego pierwszego) zrobić 22 oczka prawymi, wrócić lewymi o 4 oczka dalej od naszego pierwszego.

Tak samo zrobić z przodu. Zamknąć wszystkie oczka razem, obrobićresztkami innej włóczki.

apsik1

12:10, olimpijskie , Apsik1
Link Komentarze (1) »
wtorek, 14 listopada 2006
korzonki i zimowy komplet

Córka starsza ma dość poważne kłopoty z uszami. Jeśli złapie kolejne zapalenie będzie to oznaczało przebijanie uszu, zakładanie sprężynek odsączających, a w związku z tym koniec z basenem.

Ponieważ powaliły mnie korzonki, siedziałam jak mogłam i zrobiłam jej komplet do nowej kurtki. Zamiast typowego szalika jest niby szalik czyli golfik. Nie będzie wymówek-bo mi się rozwiązał.


 

 

 
Teraz muszę coś dla młodszej wydziergać, bo leki działają i mogę trochę chodzić.

apsik1

14:59, olimpijskie , Apsik1
Link Komentarze (9) »
środa, 08 listopada 2006
mam kompletny brak czasu

Już od tygodnia nie ruszyłam szydełka ani drutów. Musiałam zaprojektować swoją kuchnię, by mogła być wykonana przed świętami. Jeszcze szukanie odpowiedniego sprzętu w normalnych cenach. Planów mam tyle, że nie wiem kiedy wszystko zrobić, męża sweter tez leży odłogiem.

Wszystkim gratuluję nowych arcydzieł.

apsik1

08:15, olimpijskie , Apsik1
Link Komentarze (3) »
środa, 25 października 2006
skończone

Skończyłam i zrobiłam zdjęcia.

Szal niebieski jest z moheru który już wcześniej opisywałam.


Jest cieniutki i bardzo lekki, a jednak ciepły.

Drugi to ten mały szaliczek z resztek


apsik1

22:06, olimpijskie , Apsik1
Link Komentarze (8) »
środa, 11 października 2006
prucie i robota od nowa

1. Robię sweter dla męża. Ma byc rozpinany i gdy miałam połowę przodów stwierdziłam, że coś mi nie leży we wzorze.


Niby wszystko ładnie wygląda, ale.... no właśnie przez to ale wszystko sprułam. Szkoda mi było kilku dni roboty.

Teraz robię innym wzorem i będzie to coś takiego:
 
Może na zdjęciu nie wygląda imponująco, ale na żywo jest fajnie.

Skończyłam też MOJEGO DUSICIELA:

apsik1

16:45, olimpijskie , Apsik1
Link Komentarze (3) »
czwartek, 05 października 2006
nowe zakupy

Byłam w poniedziałek w naszym secondhendzie i niestety znowu kupiłam włóczki.

 
tego mam tylko 3 motki po 100g i kupiłam ją bo mi się spodobała. Niestety nie mam jeszcze na nią pomysłu.


 z tej będzie sweter dla męża. Będę musiała z czymś ją połączyć, bo było tylko 600g.

I już ostatnia to moher w postaci jednego kuponu>

Wydaje mi się , że nie zapłaciłam drogo, bo 39 zł i wyjdzie z nich coś fajnego. Chwilkę przede mną pewna pani kupiła prześliczne kolorowe mohery.

apsik1

08:48, olimpijskie , Apsik1
Link Komentarze (3) »
poniedziałek, 02 października 2006
coś innego

W ten weekend, zamiast "drutować czy szydełkować" spełniałam się w kuchni i to jeszcze nie mojej, gdzie zawsze łatwiej, bo wszystko pod ręką. Musieliśmy ze względów rodzinnych pojechać do teściów. Tam wyprawiliśmy urodziny naszego czterolatka.

Teraz znowu pozostaje mi nadrabianie nie całkiem straconego czasu. Pogoda za oknem dzisiaj iście przygnębiająca, pada, jest szaro-buro.

apsik1

 

09:17, olimpijskie , Apsik1
Link Komentarze (2) »
środa, 27 września 2006
rezygnacja

Zrezygnowałam z robienia szala wzorem ażurowym z łączonej włóczki. To prawda, że takie połączenie ładnie wygląda, ale w robótce zaczyna mi się mechacić. Poza tym w czasie prucia rwie się moher, bo włoski jednej i drugiej włóczki skręcają się. Postanowiłam zrobić szal z podwójnej nitki moheru wzorem wymyślonym przez siebie.

tak wydaje mi się będzie lepiej wyglądał. Zrobię 2 połówki i złączę je na środku.

apsik1

09:06, olimpijskie , Apsik1
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 25 września 2006
ostatnie dni

Pamiętacie jak nie mogłam się zdecydować, co zrobić z moherku. Wybrałam, że połączę go z inną włóczką tak jak Gosia z Gdyni i zrobię szal. Wzór jest śliczny.

Tę dodatkową włóczkę miałam jeszcze jako spadkową włóczkę od mojej mamy, która to, za dobrych czasów NRD ( pamięta ktoś, że takie państwo istniało) naprzywoziła dużo wełny, akrylu, bo w Polsce nic nie było.

wychodzi z tego połączenia coś takiego:

 
Powiem, że chyba nie jest to najszczęśliwsze połączenie, ze względu, że robi się ciężko. Moher ma prawie3 cm włos, pomulić się w tym ażurku można szybko, a spruć jest bardzo ciężko, czasem trzeba po prostu ciąć. Odłożyłam, na trochę grube druty. Muszę się zastanowić nad tym.

W ramach zajęcia sobie czasu zrobiłam buciki dla córci koleżanki z resztek sprutej wełny:

będą ciepłe na jesienne spacery.

apsik1

08:50, olimpijskie , Apsik1
Link Komentarze (5) »
poniedziałek, 18 września 2006
moherek

moher

Takie oto coś kupiłam w secondhendzie. Temat poruszany był wielokrotnie, ale nigdzie schematów nie znalazłam. Wszędzie śliczne chusty. Myślę o zrobieniu takiej od jednego oczka do góry, bo jakbym miała robić próbkę, przeliczać długość to obawiam się że prócie jej przerosłoby moje możliwości.

Kto znalazł w miarę ażurową ładną chustę???

apsik1

14:22, olimpijskie , Apsik1
Link Komentarze (3) »
 
1 , 2