Wrzesień, niedługo jesień... Ciągnie do koszyków z włóczkami, drutów, do szydełka i igły... Trzeba czymś wypełnić długie wieczory... Najlepiej w tym czasie wyczarować coś dla siebie, dla rodziny, dla najbliższych...
środa, 22 listopada 2006
Melduje się z gotowym sweterkiem !!!

W końcu w bólach pozszywałam swoje dzieło, jak ja tego nienawidze. Dziergać lubie lecz wykańczanie odkładam w nieskończoność. Wydziergałam 3 sweterki a zszyłam ten jeden, jak tylko tamte doczekają się to je tez pokarzę. A dziś sweterek w serek (ale rym :-).  Taki prosty, niewyszukany,  kimono, ale ja takie lubie. Tam gdzie są dziurki będzie jeszcze przetkana brązowa aksamitka. Pozdrawiam wszytkie blogowiczki Balbi czyli Marzena

12:23, olimpijskie , Balbi_100
Link Komentarze (3) »
czwartek, 28 września 2006
trala la la

W końcu rozpoczęłam jesienną robótkę dla siebie, ale jak to z taką robótką bywa ciągle mam problem co zrobić i z jakiej wełny.  Głupio to zabrzmi, ale ja średnio lubię, dziergane sweterki, mam uraz z dzieciństwa, moja mama, maniaczka drutów zasypywała mnie sweterkami i wszelkimi innymi dzierganymi rzeczami. Wszytkie koleżanki mi zazdrościły a  ja marzyłam o sweterku kupionym w sklepie takim zwyklym, normalnym. :-) Pewnie Tośka też bedzie miała uraz, bo  jej robię sweterki i kilogramy czapek :-). Ale sie rozpisałam!! No wiec tak zaczynam sweterek w kolorze brudny róz, włóczka totalnie mi nieznana z tzw odzysku, spruty stary sweterek. Jak zrobię fotki to dołożę do wglądu

Balbi_100 czyli Balbina

14:58, olimpijskie , Balbi_100
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 21 września 2006
Skończyłam

 Ostatni weekend, spedziłyśmy z Tosią, nad morzem, było cudownie, piekna pogoda, słońce, nawet woda była cieplutka.  Chodziłysmy nad brzegiem i łapałyśmy fale. Jednak Mała najbardziej zafascynowana była łabędziami i mewami.  Tak ją męczyły te harce, że wieczorem padała i ja miałam wolne wieczory. I jak myślicie co robiłam? Pewnie, że  dziergałam i skonczylam sweterko-plaszcyk dla Tośki. Nic szczegolnego, prosty wzor i warkocze, brakuje mu jeszcze paska i guzikow, ale mysle, że wyszedł calkiem sympatycznie. Przy czapce troszke poszalałam i zrobilam takie cudo.  kolorek wloczki taki troche przeklamany, w rzeczywistości jest zielonogroszkowy. Teraz już z czystym sumieniem zaczne cos dla siebie

czapka

 

sweterek 1

to pisałam ja Balbi ;-)

12:45, olimpijskie , Balbi_100
Link Komentarze (8) »
czwartek, 14 września 2006
Melduje się
No to i ja po raz pierwszy zaczynam przygodę z blogiem. Jak na razie mam szczere chęci i pomysł na robótkę, będzie to, w końcu coś dla mnie, bo ciągle tylko "drutuje" dla mojej Tośki. Jakoś łatwiej skonczyć cos malego :-). Muszę jeszce znaleźć włoczkę i do roboty. Jak tylko ją kupie to przedstawie dalsze plany i fotki.