Wrzesień, niedługo jesień... Ciągnie do koszyków z włóczkami, drutów, do szydełka i igły... Trzeba czymś wypełnić długie wieczory... Najlepiej w tym czasie wyczarować coś dla siebie, dla rodziny, dla najbliższych...
wtorek, 20 listopada 2007
Wątki macierzyńskie w twórczości

Czyli ubranka dla córki.

Wreszcie skończona sukienka z włóczki Katopu Gokova, bardzo ciekawej zresztą. Mała uwielbia ją nosić, co napawa mnie wielką dumą. Wzór z garnstudio.com

Córka jest wiernym kibicem mojej twórczości, co i rusz podejmuje własne próby dziergania, niestety rączki nie są jeszcze na tyle sprawne, aby zrobić coś sensownego choćby na grubym, różowym "sidełtu", za to świetnie nadają się do pomocy w zwijaniu kłębków. Na tym zdjęciu spódniczka - plisowanka wg wzoru z knitty.com - "Hey Mickey"

pozdrawiam

Clem

23:29, olimpijskie , Clementine
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 06 listopada 2007
Powrót z dalekiej podróży

Latem w ogóle nie dziergałam, jednak natura ciągnie wilka do lasu i gdy tylko zaczęła sie kapryśna aura (a było to już w sierpniu) rzuciłam się jak wygłodniały wilk na druty. Prezentuję pierwszy z tegorocznych wyrobów - sweter Belle Epoque z knitty.com. Użyłam włoczki Red Heart Coats - Mozart (30% moher, reszta akryl).

Belle Epoque by Clementine

pozdrawiam,

Clementine 

12:35, olimpijskie , Clementine
Link Komentarze (1) »
piątek, 27 października 2006
Na co należy uważać robiąc na drutach z żyłką...
... to żeby robótka się nie poskręcała. Ja jestem roztrzepaną początkującą, nie uważałam i musiałam spruć dobre 8 cm dołu sukienki dla córki. Takiej:



Włóczka z której ją robię to Kartopu Gokova, w odcieniach różu. Mam jeszcze podobną, ale nieco milszą Alize Natural, ale córcia orzekła, że zielone jest ble i psie chce mieć kolejne różowe wdzianko. A jak rysuje to nawet biedronki są całe różowe. Chyba wszystkie dziewczynki przez to przechodzą...

Wkrótce odbieram paczkę z 5 kg różnokolorowej Gipsy i zabieram się ostro do robienia świątecznych prezentów (rękawiczki i szaliki). Jak mój mąż zobaczy tyle włóczki to się postuka w czoło...

pozdrawiam
Clementine
21:52, olimpijskie , Clementine
Link Komentarze (1) »
piątek, 20 października 2006
Mój clapotis
Melduję się po przerwie.
Zrobiłam większą część (zostało pół lewej poły przodu, prawa poła przodu i pasek) rozpinanego swetra z Dilka wg wzoru z Garnstudio. Po rozpakowaniu drugiej paczki włóczki okazało się, że róznią się odcieniem. Z początku myśłałam, że to nic, i robiłam dalej, bo to w końcu melanż, ale jednak widać różnicę. Zatem napisałam do sprzedawcy z allegro, za pomyłkę przeprosił i obiecał wymienić na właściwy kolor. Teraz czekam na przesyłkę. Ze szczęścia zmówiłam jeszcze u tego samego pana całą furę różnokolorowej Gipsy.

W czesie wymuszonej przerwy wzięłam się za clapotis z czeskiej włóczki Elian Nicky Plus. Jest bardzo miła, śliska i taka "chłodna" , więc pewnie na zimę się nie nada, ale ja szaliki noszę cały rok.
Jaka to róznica przesiąść się z drutów 8 mm na 4 mm! Coś strasznego. Robiąc Dilek miałam normę 1 motek/dzień, natomiast clapotis dłubię od poniedziałku i być może dziś skończę drugą sekcję. Zobaczcie same:

Przy okazji okazało się, że źle robiłam prawe i lewe oczka. Zmienić sposób robienia prawych przyszło mi w miarę łatwo, bo to kwestia wbijania druta od przodu albo od środka oczka, natomiast lewe robię teraz dwa razy dłużej bo nawijam nitkę od dołu, a nie jak kiedyś od góry. I tak wracam do "jak ja nie cierpię robić lewych oczek" z okresu dzieciństwa (he he w psychologii takie emocjonalne uwstecznienie nazywa się regresją).
pzdr
Clementine K.

22:56, olimpijskie , Clementine
Link Komentarze (1) »
wtorek, 26 września 2006
Bolerko z Sandry i szaliczek-spiralka

Witam

Oto mój pierwszy skończony sweterek. Kusy, ale ważne, że jest gotowy! Jak pomyślę ilu robótek nie wykończyłam. Materiał: Elian Nelly beż, wzór z wrześniowej Sandry, zrezygnowałam z chwostów przy troczkach i frędzlów przy mankietach. Prawy rękaw minimalnie przykrótki (chyba robiłam ciaśniejsze oczka ze strachu, że zabraknie wełny), spróbuję go rozciągnąć przy praniu.

 

Drugie dzieło to szydełkowy szaliczek ze strony http://www.garnstudio.com

Teraz kilkanaście dni przymusowego odwyku, a potem zabieram się ostro za sweter-płaszczyk na chłody z takiego oto pstrokatego Dilka:

Ach, i surfując po różnych robótkowych stronach zaraziłam się chęcią posiadania clapotis. Rozglądam się za jakąś miła włóczką. I te wszystkie legwarmers i mittens. Miodzio! I koniecznie sweterek dla córci (mąż wzgardził ręczną robotą, bo nie lubi, jak go gryzie). Oj, czuję w kościach, że ten sezon grzewczy minie mi na dzierganiu.

 

pozdrawiam

Clem

21:40, olimpijskie , Clementine
Link Komentarze (12) »
wtorek, 19 września 2006
Postępy

Witam! Tak wyglądają moje robótki - jak mam dosyć liczenia rzędów (choć licznik to dobra rzecz, czasem jednak pojawia się niepewność czy aby go przekręciłam we właściwym momencie)

rekaw

to łapię za szydełko. Ależ ten moher jest męczący! Za to będzie cieplutki!



szaliczek spiralka

Wybaczcie podłą jakość zdjęć, mąż wyjechał, a ja się jego zaawansowanym technicznie aparatem boję pstrykać, więc są takie biedne z telefonu.

pozdrawiam

Clem

14:12, olimpijskie , Clementine
Link Komentarze (3) »
niedziela, 17 września 2006
Witam wszystkich!

Jestem początkującą maniaczką robienia na drutach. Moja zmorą jest wykańczanie robótek - parę razy zdarzyło mi się polec przy zszywaniu boków. To z lenistwa, niechlujstwa i lęku przed tym, że efekt nie będzie odpowiadał oczekiwaniom.

 

Ale teraz zamierzam być konsekwentna. Na poczatek sezonu robótkowo - grzewczego 2006/2007 postanowiłam wykonać bolerko z wrześniowej Sandry

Robię z czeskiej włóczki Elian Nelly, kolor beżowy, może troszkę miodowy.

Miałam już przód i tył, ale przy zszyciu rękawów zorientowałam się, że niezrozumiałam właściwie instrukcji i za dużo nadłożyłam na rozszerzenie rękawów. Teraz sprułam i zaczynam prawie od nowa. Złe dobrego początki. Ten falstart to dla mnie lekcja uważności. Planuję pod koniec tygodnia zamieścić zdjęcie dobrze zrobionego bolerka ;-)

 

Plany mam ambitne bo przez nadejściem chłodów chcę wydziergać sweter-
płaszczyk 

I jeszcze taka miła, mała i ciesząca rzecz na szydełku
 

pozdrawiam gorąco - do przeczytania

Clementine Kruczynski

22:44, olimpijskie , Clementine
Link Komentarze (4) »