Wrzesień, niedługo jesień... Ciągnie do koszyków z włóczkami, drutów, do szydełka i igły... Trzeba czymś wypełnić długie wieczory... Najlepiej w tym czasie wyczarować coś dla siebie, dla rodziny, dla najbliższych...
środa, 07 listopada 2007
Kompletuję seryjnie....

Kolejny jesienny komplecik "szalik+nakrycie głowy". Tym razem kapelusz wg projektu własnego i szalik wg DROPS'a. Na całość zużyłam ok 170g Kotka. Robiłam szydełkiem 3,5mm (kapelusz) i 5,0mm (szalik).

Całość ciepła, wygodna i naprawdę fajnie się nosi.

komplecik 

Komplecików bankowo będzie więcej - Mama już zamówiła sobie prezent u Gwiazdora 

(w rudościach) a i dla Tesciowej taki planuję (w śliwce).

Pozdrawiam - Iza 

19:42, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (5) »
czwartek, 25 października 2007
Konkursowo i księżniczkowo

Na ostatni konkurs Craftladies "Jesienny czas" zrobiłam taki brązowy pulowerek:

pulowerek

kwiatek-broszka

Wykombinowałam sobie coś takiego, bo w związku ze zmianą pracy muszę niemal całkowicie zmienić garderobę (co mnie nawet cieszy, ale wiąże się też z kosztami niestety) na typ "bluzeczka+żakiecik+spódnicza/spodnie). Nie miałam nic brązowego na górę a spodnie brązowe i owszem, więc wykombinowałam sobie taki łącznik. Poza tym - ile można chodzić w żakietach? 

W zasadzie taki projekt rozpoczęłam już rok temu, ale nie dokończyłam i dłuuuugo poleżał sobie spakowany. Aż pojawił się konkurs, zmieniłam pracę i jakoś tak powstała mobilizacja. Sprułam to co zaczłęłam rok temu i zrobiłam na nowo.
Niestety na pasek już mi zabrakło włóczki, a ta, którą dokupiłam - mimo identycznego oznaczenia koloru - miała inny odcień (typowe dla Kocurka) i wyglądało to dziwnie... A tymczasem Aglaya pokazała książkę z kwiatkami - i wszystko stało się proste - kwiatek i pasek są w jednym odcieniu (jak mielona kawa) kamizekla w drugim (gorzka czekolada) i oto całość - kawa&czekolada. Kwiatek i pasek są opcjonalne, ale lepiej wygląda "z".

Zrobiłam też ostatnimi czasy serwetkę "księżniczkowego" koloru dla koleżanki forumki i współpoznanianki. Jeszcze jej nie dostała, ale tu nie zagląda, więc mogę pokazać.

serwetka z Perle8

Poszedł mi jeden motek Perle 8, robiłam szydełkiem 1,5mm.

Więcej zdjęć w SEGREGATORZE w zakładce "serwetki".

Pozdrawiam jesiennie ;)

Iza

12:52, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (4) »
piątek, 05 października 2007
Kupiłam sobie...

...za 4,50 gazetkę z szalikiem. Ponieważ nie lubię szalików-dwumetrowców
to część sprułam zostawiając kawałek długosci ok 70-80cm.
A z reszty zrobiłam sobie wczoraj beretkę. A z resztuni tego co zostało po beretce - dwie
kuleczki, które przyczepiłam do bereciku

Dzięki temu, za 4,50, mam taki oto komplecik:

berecik

 Pozdrawiam 

20:19, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (6) »
czwartek, 27 września 2007
Idzie jesień i przyniesie...

...przeziębienie?

Na pewno nie w tej kamizelce! Zrobiłam ją specjalnie dla Bratanicy, która właśnie rozpoczęła swoją przygodę z przedszkolem. Teraz będzie jej ciepło w plecki :)

kamizelka przedszkolna

A sobie zrobiłam Sasankowy sweterk a'la BonPrix

ażurowy sweterek

Więcej o kamizelce i sweterku piszę na FotoForum. Tam też więcej fotek kamizelki.

 Teraz biorę się za rzeczy cieplejsze i czapki i szaliki :)

Pozdrawiam - Iza

 

10:16, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 27 listopada 2006
Trochę bardzo nie na temat...

...bo już bardziej "zimowo" niż "jesiennie". Zazdrosciłam ostatnio Małgosi, że potrafi robić wszędzie i zawsze... W weekend miałam dyżur na stoisku z bombkami i dziergałam serwetkę gwiazdkową dla Teściowej. I dopiero jak tam stałam z robótką w ręku to sobie uświadomiłam, że też właśnie to robię :D

Reakcje ludzi były bardzo przychylne...o ile w ogóle były - większość, zwłaszcza młodych ludzi, udawała, że nic nie widzi. Zachwyty, jaka to zdolna jestem (ach, łechtało mnie to...) słyszałam głównie od pań, które też kiedyś dziergały. A największe zdumienie budził fakt, że tę - ich zdaniem niemodną dziś - czynność wykonuje osoba "tak młoda " (tu mnie juz w ogóle miło łechtało). Jak mówiłam, że "nas, dziergających" jest znów bardzo dużo i że to teraz "trendy" jest to wierzyć nie chciały.

 A czas mijał mi szybciutko i bardzo pożytecznie.

Niestety nie mam zdjęcia z tegorocznej edycji bo aparat brata wylądował w serwisie, ale znalazłam takie sprzed dwóch lat, dokumantujące uprawianie tego procederu w dokładnie tym samym miejscu przy takiej samej pracy.

Pozdrawiam - Iza

 

19:56, olimpijskie , Iza
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 listopada 2006
PELERYNKA JUŻ ZA MNĄ! :)

witam jesiennie!

z radością donoszę, że wreszcie skończyłam i sfotografowałam moją pelerynkę! zrobienie jej zajęło mi ponad miesiąc i pod koniec miałam już serdecznie dość...zwłaszcza tych farfocli, miałam wrażenie, że w miarę roboty mi ich przybywa... ale teraz to już za mną i pelerynka prezentuje sie tak:

zastanawiam się tyko nad wszyciem zamka - Haniu, wszyłaś go ostatecznie czy zostawiłaś z broszką?

obecnie pracuję nad prezentami świątecznymi - sweterkiem z Tuby dla Mojej Kochanej Bratanicy i nad serwetką (a raczej serwetą - około metra średnicy w planach) dla Teściowej In Spe:

nie będę za to  kończyć innego sweterka dla Bratanicy, chociaż baaardzo mi sie podobał jego wzór - po prostu tył wyszedł mi za mały i się zniechęciłam.. ale tak to jest, jak sie nie robi próbek :)

pozdrawiam gorrąco (mimo chłodu na dworze) - iza

17:45, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (7) »
środa, 25 października 2006

Dobra, tym razem powinno się udać z fotkami :D

Bo ja się tak łatwo nie poddaję, haha!

Pozdrawiam raz jeszcze - Iza

PS. Całość z akcentami marynarskimi bo Tatuś znad morza :D

13:24, olimpijskie , Iza
Link Komentarze (10) »

Ok, pełna obaw, bo to pierwsza próba, pokażę coś i ja :D

Na dobry początek - komplecik dla Synka Koleżanki. Urodzonego z początkiem jesieni, więc rzecz jak najbardziej na temat...

W robocie mam aktualnie pelerynkę - doszłam do etapu guziołów i okazało się, że mam nieodpowiednią ilość pasków (tzn. nieparzystą), żeby je móc zrobić :/ Ale już wiem jak to rozwiązać. Jak skończę i dorwę aparat to się pochwalę

Pozdrawiam - Iza

PS. Nie wiem czy się ze zdjęciami uda...jak nie to będę wołać o pomoc

13:18, olimpijskie , Iza
Link Dodaj komentarz »