Wrzesień, niedługo jesień... Ciągnie do koszyków z włóczkami, drutów, do szydełka i igły... Trzeba czymś wypełnić długie wieczory... Najlepiej w tym czasie wyczarować coś dla siebie, dla rodziny, dla najbliższych...
wtorek, 28 listopada 2006
Komplecik "na skos"

Jakiś czas temu skończyłam komplecik, czapka i szalik, z różowej "Puchatki", niestety czapka nie jest zbyt ciepła. Komplecik powstał według własnego pomysłu, najpierw wydziergałam szalik, ściegiem francuskim, ale w ukośnych rzędach, co jakiś czas dodając nieregularnie "rowki" dla urozmaicenia, potem do kompletu wykombinowałam czapkę, również robioną na skos i muszę przyznać że fajnie się układa.Aha, komplecik jest mój, a córka posłużyła mi tylko za modelkę. Inne fotki kompleciku :

tutaj

kasiaba1

18:52, olimpijskie , Kasiaba1
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 08 października 2006
Dopadło i mnie- boamania ;)

Wszystko przez Zdzid bo zajrzałam do jej bloga i zakochałam się w szaliczku boa (jakoś wcześniej widziałam go wiele razy i mnie nie ruszał). W sobotę po zakupach mąż zapytał "gdzie chcesz pojechać" to wybrałam "wycieczkę" do hurtowni włóczek- łupy to: moher na szaliczek (i jeszcze mi zostało ponad 20 dkg), szydełko nr 5, druty 5i7 i jakieś koraliki (moja pięciolatka będzie sobie z nich "coś" robić, nie wiem co :D). Całą sobotę zawzięcie dziergałam ten szaliczek, muszę przyznać że nie spodziewałam się że to zajmie prawie cały dzień, myślałam że krócej, pierwszy raz przerabiałam moher szydełkiem, ale da się :D , nawet całkiem fajnie idzie.Zużyłam ok 8 dkg włóczki- "Moherku z efektami" z Aniluxu.

Kasiaba1

16:27, olimpijskie , Kasiaba1
Link Komentarze (5) »
środa, 20 września 2006
Plecy gotowe
No i już, w niespełna 3 dni plecy do swetra mam gotowe, co świadczy o tym jak szybko robi się z Dileka, a nie jak szybko robię ja ;)
Poszło na te plecy 2 i pól motka ;/, coś czuję że to będzie ciężki sweter.
Postanowiłam każdą zrobioną częśc napinać od razu, zeby nie było jak przy poprzednim sweterku- napinanie przez 3 dni, bo miejsca na moim "napinaczu" nie było.
Trochę zaczęły się "schody" z tym napinaniem, bo sweter zmieścił mi się ... tylko na podłodze, nie na materacyku dziecięcym jak zwykle, po prostu części są za duże.
W każdym razie- zwilżony, przypięty, niech sobie schnie przez noc, a ja może narzucę oczka na przód.

plecy się suszą
Kasia (kasiaba1)
20:10, olimpijskie , Kasiaba1
Link Komentarze (4) »
wtorek, 19 września 2006
Przyłączam się :)
Jako moją pierwszą "jesienną robótkę" wybrałam sweterek z włóczki Dilek, wzór z "Sandry" widoczny na zdjęciu tylko mój sweterek będzie krótszy, bo nie lubię takich długich swetrzydeł. Na zdjęciu też kawałek pleców zrobiony podczas wieczornego filmu- czyli włóczkę przerabia się szybko i bardzo fajnie, tylko jestem nieco przerażona tym jak szybko znika.

sweterek z Dileka

Kasia (Kasiaba1)
10:26, olimpijskie , Kasiaba1
Link Komentarze (2) »